Dzisiaj chciałam powiedzieć wam o domowej maseczce na włosy, o której ostatnio przeczytałam. Należy na końce włosów nałożyć majonez. Trzymać 15-20 minut, a następnie spłukać wodą. Aby zobaczyć pozytywne rezultaty, należy taką mieszankę przygotowywać 2 razy w tygodniu.
Majonez :
- polecany osobom o włosach suchych i zniszczonych
- bogaty w aminokwasy
- duża zawartość antyoksydantów
- wzmacnia i nabłyszcza włosy
Jak zrobiłam to ja? Na samym początku naolejowałam włosy olejem lnianym połączonym z sokiem aloesowym ( na zdjęciu nr 4). Po około 15 minutach umyłam je maską Kallos ,,Algae'' (na zdjęciu nr 5) i szamponem Babydream ( na zdjęciu nr 2). Na wilgotne włosy nałożyłam łyżkę majonezu, a następnie spięłam je w wysokiego koka. Całość trzymałam 20 minut.
Po spłukaniu włosów nałożyłam na nie maseczkę L'biotica Biovax ,, do włosów suchych i zniszczonych'' ( na zdjęciu nr 1).
Aby ułatwić rozczesanie włosów nałożyłam na nie krem Isana Professional ,, effektiv-kur oil care'' ( na zdjęciu nr 3).
Tak włosy prezentują się po całkowitym wyschnięciu.
Podsumowanie: włosy po spłukaniu majonezu były niesamowicie pozlepiane i szorstkie w dotyku, dlatego wystraszyłam się, że będę zmuszona umyć je ponownie. Przestały być sztywne kiedy nałożyłam na nie wspomnianą wyżej maseczkę firmy Biovax. Natomiast gdy wyschły całkowicie, z powrotem stały się posklejane i suche.
Niestety nie będę mogła używać regularnie majonezu, aby przekonać się o jego dobroczynnej sile.
Podsumowanie: włosy po spłukaniu majonezu były niesamowicie pozlepiane i szorstkie w dotyku, dlatego wystraszyłam się, że będę zmuszona umyć je ponownie. Przestały być sztywne kiedy nałożyłam na nie wspomnianą wyżej maseczkę firmy Biovax. Natomiast gdy wyschły całkowicie, z powrotem stały się posklejane i suche.
Niestety nie będę mogła używać regularnie majonezu, aby przekonać się o jego dobroczynnej sile.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz