poniedziałek, 13 lipca 2015

Początki - pielęgnacja włosów

Cześć Dziewczyny !
Dzisiaj postanowiłam przetestować nowy produkt marki Pantene, a mianowicie ,, 1 week to wow! szampon i odżywka intensywna regeneracja'' ( na zdjęciu nr 5). Zazwyczaj do mycia włosów używam szamponu Babydream, ewentualnie ,, Skrzyp Polny'' firmy Barwa Ziołowa. W opakowaniu Pantene - intensywna regeneracja są tylko 3 saszetki szamponu  a także 3 saszetki odżywki, co mnie zdziwiło, ponieważ kuracja ma trwać 7 dni. To tylko uwaga dla dziewczyn, które myją włosy codziennie.

Ja swoje mycie rozpoczęłam od nałożenia mieszanki oleju lnianego ( na zdjęciu nr 3) wymieszanego z sokiem aloesowym i pozostawienia jej na całą noc. Rano umyłam włosy metodą OMO ( odżywka- mycie-odżywka), przy czym do pierwszego O użyłam odżywki Kallos ,, Chocolate Full Repair Hair Conditioner for dry and damaged hair'' ( na zdjęciu nr 4) pomieszanej z maską wygładzającą ,,masło kakaowe'' firmy Ziaja ( na zdjęciu nr 7). Później na włosy nałożyłam saszetkę szamponu Panteene, a następnie załączoną odżywkę. Po dokładnym spłukaniu nałożyłam na całość włosów połowę saszetki L'biotica Biovax ,,Intensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania'' ( na zdjęciu nr 6). Moim zdaniem  jest niesamowicie wydajna, a kupiłam ją bodajże za 2 zł. Po spłukaniu włosów letnią wodę nałożyłam olejek arganowy firmy CECE ( na zdjęciu nr 1), a następnie olejek Gliss Kur ,, 6 miracles oil essence'' ( na zdjęciu nr 9). Dzięki tym zabiegom bez problemu mogłam rozczesać włosy. Na skalp nałożyłam też wcierkę firmy Jantar ,, Odżywka z wyciągiem z bursztynu'' ( na zdjęciu nr 2). Poniżej zamieszczam zdjęcie włosów bezpośrednio po umyciu.

Kiedy włosy trochę podeschły, nałożyłam na nie olejek arganowy firmy Bioelixire ( na zdjęciu nr 8). Co do kuracji Pantene można powiedzieć, że jestem zadowolona, ponieważ nie zobaczyłam u siebie negatywnych skutków, takich jak łupież, czy swędzenie skóry głowy, o których pisały inne dziewczyny. Włosy po umyciu są dość śliskie i pięknie pachną. Polecam do wypróbowania, ponieważ cała kuracja to koszt około 3 zł.  Tak tez włosy prezentują się po naturalnym wyschnięciu.
Jak widzicie mam włosy falowane z tendencją do puszenia. Wiele uwagi poświęcam włosom, gdyż przeszły ze mną bardzo wiele. Niedawno zafarbowałam je na blond- co było najgorszym pomysłem. Włosy były w opłakanym stanie. Zaczęły się kruszyć, a ich struktura miała ubytki. Wtedy też desperacko podjęłam próbę ich ratowania. Przestałam farbować i sukcesywnie podcinałam końce. To co widzicie na zdjęciach, to są resztki blondu, który jeszcze do niedawna widniał na całej mojej głowie. Mam nadzieję, że dziewczyny, które mają podobne problemy do moich, rozpoczną ze mną  walkę o naturalne, zdrowe włosy. ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz