Cześć ;)
Swój dzisiejszy post chciałabym zacząć od informacji, że 2 dni
temu byłam u fryzjera podciąć końce. Myślałam, że będę już miała naturalne
włosy, jednak jak się okazało czeka mnie jeszcze parę wizyt.
Co do pielęgnacji włosów, spróbowałam olejowania na odżywkę, z
czego jednak nie jestem za bardzo zadowolona. Na mokre włosy nałożyłam odżywkę
Kallos ,, Chocolate Full Repair Hair Conditioner'' ( na zdjęciu numer 3) a
następnie mieszankę oleju lnianego (na zdjęciu numer 4) połączonego z sokiem
aloesowym. Przygotowaną miksturę trzymałam na włosach całą noc natomiast rano
umyłam je metodą OMO - do pierwszego mycia wykorzystałam odżywkę Garnier
Fructis ,,odżywka wzmacniająca Oil Repair 3'' (na zdjęciu numer 2) i szamponu
Babydream ( na zdjęciu numer 5).
Po dokładnym spłukaniu włosów, nałożyłam na nie odżywkę L'biotica
Biovax ,, Keratyna + Jedwab'' ( na zdjęciu numer 6). Całość trzymałam na
włosach około 20 minut. Po spłukaniu nałożyłam na skalp wcierkę Jantar, a na
końce olejek arganowy firmy Bioelixire ( na zdjęciu numer 7). Poniżej
zamieszczam zdjęcie włosów bezpośrednio po umyciu.
Aby rozczesać włosy, nałożyłam na nie trochę kremu ,, Effektiv -
Kur Oil Care'' firmy Isana ( na zdjęciu numer 1), który bardzo sobie cenię. Po
naturalnym wyschnięciu, aby zdyscyplinować puszące się kosmyki nałożyłam parę
kropel olejku arganowego firmy Cece ( na zdjęciu numer 8).
Moja opinia co do maseczki, jest trochę negatywna w porównaniu do
wcześniejszej wersji, którą używałam, a mianowicie ,, intensywnie regenerująca
maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania''. Wydaje mi się też, że
odżywka mogła mi trochę przeproteinować włosy, w połączeniu z czekoladowym
Kallosem, który też jest bogaty w proteiny. Włosy po wysuszeniu są suche i
szorstkie, szczególnie na końcach, pomimo iż niedawno były podcinane.
Zwiększyła się też ich podatność do strączkowania. Poniżej zamieszczam zdjęcia:
z lewej z lampą, z prawej w naturalnym oświetleniu.
Koniec końców będę dalej testować produkty Biovax w poszukiwania
swojego, włosowego ideału. :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz