niedziela, 2 sierpnia 2015

laminowanie włosów żelatyną

Dzisiaj chciałabym wam powiedzieć o dość popularnej metodzie laminowania włosów żelatyną. Co prawda wiem, że istnieje kilka sposobów laminowania włosów, jednak ja zawsze robię to w ten sam sposób.
Na początek nałożyłam na włosy olej lniany, który trzymałam na głowie około 20 minut. Później umyłam włosy odżywką Kallos ,,algae'' i oczyszczającym szamponem Barwa Ziołowa ,,szampon skrzyp polny''. Na umyte włosy nałożyłam mieszankę :

  • 1 łyżka stołowa żelatyny
  • 3 łyżki gorącej, przegotowanej wody
  • odżywkę Garnier Fructis ,,oil repair 3'' - porcja wielkości orzecha włoskiego
Całość starannie wymieszałam i nałożyłam na wilgotne włosy, które później zawinęłam w koka. Na głowę nałożyłam czepek, aby wzmocnić działanie żelatyny. Z racji pięknej pogody, siedziałam na zewnątrz około 40 minut. Kiedy ściągałam czepek włosy były bardzo ciepłe, przez co żelatyna nie zastygła na włosach. 
Przygotowaną miksturę dokładnie spłukałam letnią wodą, a następnie nałożyłam na włosy krem Isana Professional ,, effektiv-kur oil care'', który pomógł mi je rozczesać. 

Tak włosy prezentują się po wyschnięciu. Zdjęcie bez lampy.



Moja opinia: Początkowo bałam się, że żelatyna może przeproteinować moje włosy, szczególnie, że ostatnio nakładałam na nie proteinową maskę Gliss Kura. Aby zapobiec takiemu scenariuszowi wymyłam włosy szamponem oczyszczającym, a nie jak zawsze łagodnym firmy Babydream. 
Włosy po takim zabiegu są bardzo ,,lejące'' i gładkie. Wydaje mi się też, że żelatyna zmniejszyła ich puszenie. Polecam każdemu, ten domowy zabieg, a szczególnie osobom, które chcą zdyscyplinować niesforne kosmyki. Uwaga, może rozprostowywać włosy ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz